Lubię wracać do Tłustych Czwartków w domu rodzinnym, gdzie co roku babcia smażyła pączki. Nie byle jakie! Duże, puszyste, obowiązkowo wypełnione powidłami śliwkowymi. Pamietam, że zjadałam pączki jeszcze gorące, z których spływał lukier i skórka z pomarańczy. Ach! Zjedzenie dwóch na raz było nie lada wyzwaniem, gdyż nie były to pączusie a pąki! Drugim smakołykiem, który uwielbiałam to faworki.Kocham je, choć jem bardzo rzadko. Nigdy nie odważyłam się ich kupić w żadnej cukierni, gdyż po prostu wiem, że nie będą tak dobre jak mojej babci. A ze robieniem ich w domu mam pewne opory przed zapachem smażenia… Jednak dla tych faworków, chociaż raz w roku warto znieść wszystko! Na prawdę! Oto przepis na faworki mojej babci, które wychodzą obłędne! Rumiane, delikatne i bardzo kruche.
Tak przy okazji, pare dni temu mój blog skończył rok. Jest mi bardzo miło, że jesteście ze mną, pieczecie, gotujecie i zaglądacie, nawet jeśli posty nie są regularne. Życzę nam kolejnego roku razem, niech będzie pyszny i słodki!
Dziękuję 🙂
Faworki
Print ThisIngredients
-
- 500g mąki pszennej
-
- 250 ml (szklanka) gęstej, kwaśnej śmietany o temperaturze pokojowej
-
- 50g miękkiego masła
-
- 7 żółtek
-
- 1 łyżka spirytusu
-
- ok 2l oleju do smażenia
-
- cukier puder do posypania
Instructions
- Przesiewamy mąkę (jest do bardzo ważne). Na stolnicy/blacie usypujemy górkę z maki i robimy dziurę w środku. Do dziury dajemy żółtka i pomagając sobie nożem mieszamy je z mąką ( zasypujemy żółtka maką i tak jakbyśmy je kroili nożem).
- Gdy żółtka wstępnie połaczą się z mąką znowu robimy dziurę w środku i wlewamy śmietanę, dodajemy masło i łyżkę spirytusu. Zagniatamy również pomagając sobie nożem, gdy śmietana dobrze połączy się z mąką możemy już użyć rąk.
- Dobrze zagniatamy ciasto do otrzymania gładkiej kuli.
- Następnie wykonujemy bardzo ważną czynność, dzięki której faworki będą puszyste i kruche. Mianowicie otrzymaną kulę ubijamy wałkiem. Następnie składamy ciasto na pół i ponownie ubijamy wałkiem. Tę czynność powtarzamy najlepiej około 15 minut.
- Połowę ciasto wałkujemy cieniutko na prostokąt. Tniemy go na paski o szerokości około 2 cm szerokości. Te długie paski tniemy następnie na paski długości około 10 cm ( w zależności jak długie faworki chcemy mieć).
- Każdy pasek nacinamy w środku i jeden koniec przewlekamy przez otwór.

Faworki
- Smażymy na rozgrzanym oleju do uzyskania złotego koloru.
- Gdy faworki lekko przestygną, posypujemy je cukrem pudrem
- Rozkoszujemy się idealnymi faworkami nie licząc kalorii <3
